Blog > Komentarze do wpisu

Siatkarze niszczą laptopy, czyli cała kupa nieszczęść w Izmirze

Trzy lata temu widziałem to na własne oczy podczas finału Ligi Światowej w Rzymie: Brazylijczyk Andre zbija z lewego skrzydła, zdobywa punkt, trafia piłką w mojego laptopa. Monitor tego ataku nie przetrwał, komputer trzeba było wyrzucić. Taniej wyszło kupić nowy niż naprawiać.

Wczoraj początkowo nawet nie wiedziałem, kto laptopa upolował. Stłuczony ekran zobaczyłem po meczu Włochy - Hiszpania, wracając z krótkiej pogawędki z zaskakująco pogodnym po porażce trenerem Andreą Anastasim. Nieopodal mojego prasowego stolika rozgrzewali się Serbowie. Początek artykuł o upadku włoskiej potęgi siatkarskiej, którego ostatecznie w ogóle nie napisałem i nie wysłałem do redakcji, wyglądał tak:

l

Zrobiłem szybki wywiad wśród obsługujących turniej tubylców. Donieśli, że w laptopa przywalił niejaki Bojan Janić.

Relacjonuję incydent z detalami, bo fachowcy od blogowania pouczają mnie, że ten gatunek powinien niekiedy przybierać charakter osobistego pamiętnika, a korespondent gazety bez komputera czuje się mniej więcej tak, jak Paweł Zagumny czułby się na boisku z dłonią przywiązaną do tułowia. Niech będzie, że lewą.

Trzy lata temu było łatwiej - na finał Ligi Światowej wpadłem przy okazji spędzanych w Rzymie wakacji i mecze oglądałem jako kibic. Teraz obiecałem sobie, że podczas izmirskich kwalifikacji będę blogował codziennie, by dzielić się refleksjami, których nie wysłałem do Gazety, a niekoniecznie mniej ciekawymi. Sorry, nie udało się, wczorajszej porażki z Holandią nie mogłem tutaj opłakiwać z braku jakiejkolwiek dostępnej klawiatury. I nie wiem, czy popełnię następny wpis, bo ta, na której teraz piszę, jest wypożyczona tylko na moment. A turecka koncepcja organizacji prestiżowych turniejów nie przewiduje instalacji komputerów w biurze prasowym.

Generalnie wcale nie jestem jakimś szczególnym pechowcem. Siatkarscy kibice tego nie widzą, bo wpatrują się w boisko, ale relacjonujący mecze dziennikarze uwagę zawsze muszą dzielić między śledzenie gry i chronienie sprzętu. Dla nas to najgorsza dyscyplina, bo piłka fruwa cholernie szybko, a my siedzimy zazwyczaj tuż przy boisku. Miesiąc temu podczas preeliminacji olimpijskich w Szombathely widziałem, jak laptopa koledze po fachu z Finlandii stłukł jego rodak (może nawet Jane Heikkinen ze Skry Bełchatów, ale głowy nie dam).

A rekordzista z Polski - były dziennikarz "Przeglądu Sportowego" - stracił kiedyś dwa komputery w jeden weekend Ligi Światowej.

Turniej w Izmirze w ogóle jest jakiś nieszczęsny. Siatkarze przyjeżdżają nań zdziesiątkowani i schorowani; przegrywają po tie-breaku dwa dreszczowce, których nie mieli prawa przegrać i właściwie trudno zgłaszać do nich pretensje, bo biorąc pod uwagę kadrowe kłopoty wypadli nieźle; Turcy karmią ich tak fatalnie, że muszą dojadać robiąc wypady na kebab; wreszcie organizacja jest beznadziejna, na hali każdy może zajrzeć gdzie chce, na upartego nawet do szatni uczestników, choć liczba mundurowych przewyższa niekiedy liczbę kibiców. (Turecka organizacja to zresztą temat wart osobnego wpisu: kiedy przyszedłem po akredytację, sympatyczny tubylec wysypał ich cały stos - z reklamówki - i polecił jakąś sobie wybrać.)

A może limit pecha wreszcie się wyczerpał i Polacy awansują do półfinału, bo Hiszpanie zagrają z klasą mistrzów Europy i wyrzucą dziś z turnieju Holendrów?

czwartek, 10 stycznia 2008, rafal.stec
Komentarze
2008/01/10 16:02:22
Panie Rafale dzięki takim notkom ten blog robi się jeszcze lepszy :D
-
2008/01/10 16:30:01
I całe szczęście. Nie będziemy musieli czytać Pana wypocin.
-
2008/01/10 16:31:10
Jeżeli polacy nie awansują do półfinału to proponuję pzps obarczyć kosztami wymiany sprzętu :)
-
2008/01/10 16:51:20
LUPUS1 - Nikt Cię nie zmusza do czytania...
-
2008/01/10 16:58:40
Aaaale brudny sprzet, a to taki fajny ibm! :)

Aha, Janne Heikkinen ma byc, nie Jane i Tarzan. ;)
-
2008/01/10 17:13:12
taaa jest, Lupus 1 goń się. :P
-
2008/01/10 17:26:26
Szlag mnie trafi. Nie dośc, że ćwierćinteligent oprawca telewizyjny tak mecze pokazuje, że łajno widać, to jeszcze będzie sie redaktor ocyndalał zasłaniając popsutym laptopem(((. Jedno pytanko: po meczu z włochami napisał pan, że Lozano doskonale żonglował zmianami. Czy o meczu z Holadia powiedziałby pan to samo? Poprzednio zgadzałem się z pańska opinią. Dzisiaj nie wiem, czy sie zgadzam.
Nowego laptopa w Nowym roku życzę.
-
2008/01/10 17:45:03
Hmmm... Szkoda tego IBM'a. To znakomita maszyna.
-
2008/01/10 17:47:13
Zdaje sie, ze laptopa mozna ubezpieczyc rowniez i w Polsce(?) Wowczas takie zdarzenie ma te dobra strone, ze dostajemy pelny zwrot ceny starego i kupujemy nowy. ;)
-
2008/01/10 18:00:46
a sądziłem,że piłka trafiła raczej w głowę
tego "specjalistę" trybuny wyborczej od rasizmu na transparentach Jagielloni.
-
2008/01/10 18:08:37
to chuligani z WILNA zniszczyli laptop Steca! LEGIA TO MY! przecz laptopom na trybunach!
-
2008/01/10 18:19:19
LUPUS1- oj troche pokory by sie przydalo, krytykowac to kazdy umie a same cos zrobic to juz nie laska.
-
2008/01/10 18:57:34
Cieszyłabym się, gdybym potrafiła stworzyć takie "wypociny" jak Pan Rafał
-
2008/01/10 19:22:11
nie kupuj pan nowego...
-
2008/01/10 19:33:53
Napewno popiwkował i upuścił klamora a napisał że ktoś przywalił. Stec Kłamca Kłamca
-
2008/01/10 19:35:39
I w dodatku złodziej. Bo każdy pijak to złodziej
-
2008/01/10 19:45:38
A może by tak Polacy zagrali z klasą wicemistrzów świata....
-
2008/01/10 20:18:16
a może byście się zamknęli? link do blogu na stronie główne i efekty od razu widoczne :/

Panie Rafale, nie zazdroszczę przeżyć. Nie dość, że związanymi z grą Polaków to jeszcze kłopoty sprzętowe.

A takie pytanko mam: nie dałoby się wysłać realizatorów tureckich na jakiś kurs do Polsatu jak pokazywać siatkówkę? Bo to co pokazują to żenada. Kamera nie nadąża za akcją i biedni Mazur z Laskowskim co chwila biadoli, że chcieliby powiedzieć co było ale nie widzieli. :( kibice też by chcieli ;-) A i te ich nowatorskie ujęcia. Na przykład idzie akcja, zbliżenie na atak Holendra, ociera się o polski blok, piłka idzie dalej a kamera stoi i nie widzimy co dalej było...grr ciężko było to oglądać.

p.s. dziś wyjątkowo nic o grze Polaków i siatkarzach nie napiszę.

Pozdrawiam
-
2008/01/10 20:34:26
A ja napiszę.O komentatorach. Mazurze, Laskowskim i pozostałych.Patrzyłem na siatkówke a słyszałem reportaż z festynu ludowego."trajektoria lotu piłki,udany kontratak, czego konsekwencją był Piotr Gruszka".O czym Ireneusz Mazur mówił?Daje prawo do odczuwania zmęczenia po dwóch meczach młodym, wytrenowanym (przez siebie też zawodnikom.U naszych siatkarzy zauważył werwę a u Holendrów załamanie.Wstyd.



































-
2008/01/10 20:45:16
Ja też straciłem laptopa podczas Ligi Światowej w Katowicach po uderzeniu piłką w czasie rozgrzewki jednego z bułgarów. Jednak nie potrafilem go z identyfikowac...
-
2008/01/10 20:54:40
Wogóle to jak słuchałem Mazura podczas relacji z meczu Hiszpanów i Holendrów tym drugim. Tak jakby porażka Lozano była na ręke niektórym z PZPS. Sam już nie wiem.
-
2008/01/10 21:02:54
Rafał mam nadzieje, że jakiś laptop Ci przypadnie bo " masz jaja chłopie" i takich jak Ty to moge czytać. A wypociny to pisze Zarzeczny
-
2008/01/10 21:17:43
IBMy są słabe ;)
-
2008/01/10 21:54:48
Panie Rafale!
Wystarczyło zamknąć laptoka, gdy się wychodziło na pogaduchy i prawdopodobnie nie byłoby tematu a szkoda maszyny bo mam podobnego kalkulatora i mi bardzo dobrze służy.
Co do siatkarzy to nie posłuchali rady trenera Holendrów: Polacy dobrze grają tylko zapominają wygrywać.
Lozano niech się nie piekli i niech na Hiszpanów nie narzeka bo gdyby on był w ich sytuacji to też odpuściłby mecz.

PS. Dobrze, że nie oglądałem tych meczów z tie-break'ami.
Ze dwa lata potrzebowałem żeby zapomnieć wielką traumę jaką przeżyłem w 2005 roku gdy mój Milan prowadził 3:0 do przerwy w finale LM a skończyło się Dudek Dance... a potem dobili mnie jeszcze nasi siatkarze. W półfinale LS wygrywali z Serbami 2:0 i w trzecim było 22: 18 i sami wiecie co dalej...Po tych dramatach długo bałem się oglądać naszych orłów a każdy mecz Milanu oglądałem ze ściśniętym sercem. Dopiero srebro biało-czerwonych na mundialu 2006 i zemsta Milanu na The Reds w 2007 przywróciła spokój mego sportowego ducha. To co nas nie zabije to nas wzmocni...
-
2008/01/10 22:01:35
Widać w tym rękę Listkiewicza!
-
2008/01/10 22:02:17
Jak Benhakker mowi ze nie przejmuje sie rzeczami na które nie ma wpływu to dziennikarzełki od razu sie podniecają jaki on mądry, ale potem sami jak przychodzi cos do czego to organizacja nie tak, ze inna drużyna wystawila rezerwowy sklad, ze tamto ze smamto... Zaiste Polska do kraj lat dziecinnych.
-
2008/01/10 22:14:34
-
2008/01/10 22:19:02
nikt nie każe Panu tak blisko siadać...
-
2008/01/10 23:31:43
Trochę nie w temacie, ale warto przeczytać:
www.legialive.pl/news/24520_Niezalezna_Gazeta_Polska_Ja_kibol.html
-
2008/01/10 23:55:01
Walter kupi nowego.
-
2008/01/11 00:00:58
STEC BZDUR, najwazniejsza wiadomosc dnia, to lekka sugestia abys przestal fantazjowac
-
2008/01/11 00:36:42
Stecu nie zapomnij napisać tekstu do GW że ten serbski siatkarz był kupiony przez KIBOLI z polskiej ligi i że zniszczył ci twój cenny laptop CE LO WO.
z bolszewickim pozdr.
-
2008/01/11 01:26:02
rafal stec to ciota, specjalnie michnik takich polaczkow wystawia rzeby ludzi zdolowac? tylu jest fajnych ludzi dlaczego akurat ten pajac jest w gazetach? biala twarz ze strachu jak reszta ciotowatych polakow.
-
2008/01/11 10:56:25
Mazur wczoraj na TVPInfo o 23 bardzo trafnie ocenił polski występ w Izmirze. Wielu czyni mu antyLozanowe zarzuty, ale wydźwięk jego opinii był zupełnie inny.
-
2008/01/11 14:46:59
No i się wydało - facet od akredytacji winny porażce doskonałych przecież Polaków! :D:D:D:D
-
2008/01/11 15:01:46
GOSCIU555 - najpierw się debilu naucz ortografii. Jak Ci się coś nie podoba, to sobie poczytaj FAKT. To z pewnością jest gazeta na twoim poziomie!!!
-
2008/01/11 15:18:04
przynajmniej jedna dobra wiadomosc to to ze anelka przeszedl do chelsea
-
2008/01/11 15:20:16
omega2408- masz racje je tez sie ciesze, anelka jest swietny, tak jak cisse tylko ze cisse to ma zawsze pecha np. jak przed mundialem
-
2008/01/11 17:57:20
Wszyscy, którzy piszą o p.Stecu, że pisze wypociny, jest żałosny, są strasznie zakompleksieni. KIBOLE Legii bo jak ich inaczej nazwać sobie mówią jaki to Stec jest do niczego, ale nie potrafiliby napisać tekstów na tak wysokim poziomie. Pomyślcie zanim sie glupio odezwiecie
-
2008/01/11 19:03:18
Wkładanie tych, którzy zrobili burdel we Wilnie do jednego worka z kibicami Legii można nazwać wypocinami.
-
2008/01/11 19:09:54
panie rafale jak pan nie ma komputera to ja udostepnie swoj
-
2008/01/11 20:22:40
Panie Rafale - chciałam bardzo, bardzo podziękować za ostatni wywiad z Raulem Lozano - za dobór pytań przede wszystkim. Jak wiele dzięki nim się wyjaśniło!

Ehhhh, jaka szkoda, że woli pan bardziej piłkę nożną niż siatkówkę i tak w sumie mało pisze o tej drugiej :-( ...
-
2008/01/12 01:35:02
Panie Rafale BŁAGAM proszę teraz zrobić wywiad z Przedpełskim i mu to wszystko co było w tekście o sabotażu reprezentacji dobitnie powiedzieć ! Niech banda świrów z zarządu ma świadomość jakiejś presji mediów opiniotwórczych. Jest nadzieja, że idioci stchórzą z transferem Castellaniego !